Lichwa
Banki jak to banki - jeśli tylko mają okazję na nas zarobić, to czynią to bez żadnych skrupułów. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, ale bank zarabia na naszych operacjach każdy przelew, wpłata bądź wypłata w okienku kasowym. To także prowadzenie konta, karty płatniczej lub kredytowej. To w końcu tajemnicze ubezpieczenia pożyczek, odsetki, prowizje za uruchomienie kredytu. W wielu przypadkach bywa tak, że spłacając kredyt przepłacamy nawet o 100% pożyczoną kwotę.Tak jest w przypadku, kiedy bierzemy większy kredyt na kilka lat. Banki są bezwzględne - ładują nam maksymalne odsetki (około 20% w skali roku). I tak dla przykładu, jeśli bierzemy kwotę około 25 tysięcy złotych na okres pięciu lat, to oddać bankowi będziemy musieli blisko 50 tysięcy. Takie odsetki to lichwa, niestety wielu Polaków nie ma tak naprawdę żadnego wyboru. I bynajmniej nie chodzi utaj o niechęć do spłacania, ale o to, że spłacać kredytów często nie ma z czego, bo pracodawcy nie dają w terminie wypłat i szastają zwolnieniami pracowników na prawo i lewo.
Kredyt to nic złego. Najważniejsze, by nie brać go pochopnie. Kredyty bowiem są opłacalne tylko wtedy, kiedy oparte są na niskiej stopie oprocentowania, kiedy mamy korzystne terminy spłat i kiedy rata kredytu nie przekracza naszej pensji. Jeśli bowiem nasza wypłata jest niższa niż rata kredytu, to oznacza tyle samo, co wielkie kłopoty.Nie dajmy się namawiać na wysokie kredyty, jeśli nie jesteśmy pewni tego, że nasze zobowiązania jesteśmy w stanie spłacić bardzo szybko. Jeśli bowiem stanie się coś nieprzewidzianego, to możemy popaść w niezłe tarapaty. A trudno wybronić się przed komornikiem, jeszcze trudniej komornika spłacić. Owszem, kredyty niejednokrotnie ratują nam życie, ale na pewno nie można ich brać pochopnie.Uważajmy więc na wszelkiego rodzaju pożyczki. Jeśli już potrzebujemy takie brać, to dokładnie przeliczmy sobie wszystkie dochody i koszta i na tej podstawie oceniajmy swoje szanse co do regularnego spłacania rat kredytu.